EKA.05 · pytanie 706
Od stycznia do czerwca 2018 roku pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę osiągnął łącznie wynagrodzenie brutto w kwocie odpowiadającej 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok kalendarzowy, określonego w ustawie budżetowej. Pracodawca jako płatnik w pozostałych miesiącach roku kalendarzowego powinien naliczać od wynagrodzenia pracownika i przekazywać do ZUS składki tylko na ubezpieczenie
- Aemerytalne, rentowe i chorobowe.
- Bemerytalne, wypadkowe i zdrowotne.
- Cchorobowe, wypadkowe i zdrowotne.Poprawna
- Demerytalne i rentowe.
Wyjaśnienie
Po przekroczeniu rocznej podstawy wymiaru składek, czyli tzw. limitu 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, pracodawca przestaje naliczać składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Ten limit dotyczy właśnie tych dwóch składek, a nie całego pakietu ubezpieczeń w ZUS. Dlatego w pozostałych miesiącach 2018 roku od wynagrodzenia pracownika nadal trzeba naliczać składkę chorobową, wypadkową oraz zdrowotną. W praktyce na liście płac wygląda to tak, że od kolejnej wypłaty po osiągnięciu limitu nie potrąca się już części emerytalnej i rentowej finansowanej przez pracownika, ani nie nalicza odpowiadającej im części finansowanej przez pracodawcę. Dalej jednak pojawia się składka chorobowa finansowana przez pracownika, składka wypadkowa finansowana przez pracodawcę oraz składka zdrowotna. Moim zdaniem to jest jeden z tych tematów, gdzie łatwo pomylić składki społeczne jako jedną całość, a w kadrach trzeba je jednak rozbijać osobno. Dobra praktyka płacowa to pilnowanie narastającej podstawy od początku roku i sprawdzanie raportów ZUS RCA, bo błąd przy przekroczeniu limitu może skutkować nadpłatą składek emerytalno-rentowych albo korektami dokumentów rozliczeniowych.